niedziela, 14 października 2012

Stolica czeka...

Czy tego chcę, czy nie jutro będzie 15 października. Trzeba się z tym zmierzyć, nie ma to tamto...

Bladym świtem ruszamy wraz z IP do Warszawy.

Na samą myśl, że znów będę ulokowana w szpitalnej sali przechodzi mnie dreszcz. Mam jakieś schizo, że jak tam wejdę, to znów coś będzie nie tak, znów wyjdę po długim czasie... Dobrze wiem, że to mało logiczne myślenie, bo badania kontrolne to 3, max.4 dni. Ale jednak wspomnienie czerwca i lipca budzi we mnie jakąś grozę.

Choć staram się myśleć o pozytywnych rzeczach, które mnie w stolicy czekają, to w tyle głowy wciąż uwiera świadomość, że znów będę musiała podejmować decyzje, te najtrudniejsze. Bo mniej więcej wiem, jakich wyników się spodziewać. Liczę po cichu, że teraz będę mogła dłużej pomyśleć nad tym co dalej, że nikt nie będzie oczekiwał ostatecznych odpowiedzi "tu i teraz".

Trzymajcie kciuki, żeby mnie szybko puścili do domu.

Mam nadzieję, że do napisania w środę wieczorem...


19 komentarzy:

  1. Ja nie tylko będę trzyma kciuki ale i poganiać lekarzy :D :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty głodomorze :D Do jutra :) Dzięki Tobie przynajmniej mogę myśleć o pozytywnych stronach tej mojej "wycieczki" :*

      Usuń
    2. No pewnie, bo jest ich aż 12! :D

      Usuń
    3. Dwunastka, dwunastką, ale najszczęśliwszy jest numer 13 :D Czyli doręczycielka :D :P A ja też coś mam sesese :p

      Usuń
    4. Więc też możesz cieszyć się bardziej ;)

      Usuń
    5. Ja się cieszę, niezależnie od tego, czy coś masz czy nie ;P sesesese ;P

      Usuń
  2. będzie dobrze! przesyłam mnóstwo pozytywnej energii :* :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Musi być dobrze nie ma innej opcji ściskam i jestem z Tobą myślami :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety, wpisu środowego nie będzie. Sprawa badania może się przedłużyć do końca tygodnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :( a już się łudziłam, że Zołzi notka będzie latwiejsza do napisania niż otworzenie dachu na narodowym...

      Usuń
    2. Wiesz, w sumie napisać by mogła, ale nie ma na razie na czym (w sensie komputer/laptop), a polska służba zdrowia jak zwykle popisała się rozplanowaniem badania, o którym wiedzieli bagatela od kilku miesięcy. Mam tylko nadzieję, że wypuszczą ją w piątek i wtedy opisze wrażenia :)

      Usuń
  5. Kasiu echhh to usciski przekaż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uściski przekazałam, ale dziś pewnie jeszcze będzie wpis!! :D hi hi

      Usuń